Sparta Wrocław - najdokładniejsza historia wrocławskiego sportu żużlowego Sparta Wrocław - Archiwa PrasoweWspomnienia byłych żużlowców wrocławskiego klubuLista żużlowców którzy startowali w barwach WrocławiaSukcesy wrocławskiego zespołuPodziel się swoimi uwagami i opiniami

Dzisiaj jest Poniedziałek, 21 Października 2019r.
Linia | WYNIKI SPOTKAŃ LIGOWYCH | WSPOMNIENIA | GALERIE ZDJĘĆ | HISTORIA WYSTĘPÓW | ZASŁUŻENI |

Linia

UNIA TARNÓW 50:40 WTS WROCŁAW |30 kwietnia 2006|

IV Runda Rozgrywek o Drużynowe Mistrzostwo I Ligi - Tarnów

WTS Wrocław - 40
1. Jarosław Hampel 7+3 (1*,2,1*,2*,1)
2. Keneth Bjerre 9 (2,0,2,3,2,0)
3. Hans Andersen 9 (2,1,1,3,0,2)
4. Tomasz Gapiński 0 (0,-,-,-)
5. Jason Crump 9+1 (d,3,d,2,1*,3)
6. Ronnie Jamroży 5+1 (2,2,1*,0)
7. Nicolai Klindt 1 (0,1)
8. Piotr Świderski ns

UNIA Tarnów - 50
9. Tomasz Gollob 12 (3,3,2,1,3)
10. Stanisław Burza 0 (0,-,-,-)
11. Janusz Kołodziej 12+1 (3,3,3,2*,1)
12. Jacek Gollob 2 (1,1,0,-)
13. Tony Rickardsson 10 (3,2,0,3,2)
14. Kamil Zieliński 1 (1,-,-,-)
15. Paweł Hlib 8+1 (3,2*,0,3,0)
16. Marcin Rempała 5+1 (1,0,3,1*)

Wyścig po wyścigu:

1. [73,00] Hlib, JAMROŻY, Zieliński, KLINDT | 4:2 , 4:2 |
Komentarz: Prowadzenie Hliba niezagrożone od startu do mety. Na dystansie Zieliński mija Klindta i z remisu robi się prowadzenie gospodarzy. W trakcie wyścigu kilkakrotnie do prowadzącego Hliba próbuje się zbliżyć Jamroży, jest jednak od swojego rywala wolniejszy i nie daje rady wyprzedzić tarnowskiego juniora.

2. [71,03] Tomasz Gollob, BJERRE, HAMPEL, Burza | 3:3 , 7:5 |
Komentarz: Znakomity start pary WTS-u! Na pierwszym wirażu Hampel z Bjerre obejmują prowadzenie, jednak Gollob nie daje za wygraną i znakomitymi atakami mija wpierw Hampela, a następnie Duńczyka startującego w barwach Wrocławia. Z prowadzenia 5:1 robi się remis, przez co nie udaje się odrobić strat z pierwszej gonitwy.

3. [70,69] Kołodziej, ANDERSEN, Jacek Gollob, GAPIŃSKI | 4:2 , 11:7 |
Komentarz: W wyścigu trzecim kibice obejrzeli znakomitą walkę na dystansie. Początkowo wyścig układał się pomyślnie dla wrocławian, gdyż ci za sprawą pierwszej pozycji Andersena oraz trzeciej Gapińskiego prowadzili 4:2. Tarnowianie nie dawali jednak za wygraną i wpierw szybki tego dnia Kołodziej rozprawił się z Andersenem, a następnie wyczyn młodszego kolegi skopiował Jacek Gollob przejeżdżając obok mizernego w tym sezonie w spotkaniach wyjazdowych Tomka Gapińskiego.

4. [71,58] Rickardsson, Hlib, KLINDT, CRUMP (d) | 5:1 , 16:8 |
Komentarz: Tuż po starcie defekt motocykla notuje Crump. Klindt chcąc na pierwszym łuku przemknąć koło Rickardssona niebezpiecznie ociera się o bandę. Na szczęście udaje mu się opanować motocykl, jednak o skutecznej pogoni za rywalami nie może być już mowy.

5. [70,67] Kołodziej, HAMPEL, Jacek Gollob, BJERRE | 4:2 , 20:10 |
Komentarz: Kolejny kapitalny start Kołodzieja, który przywozi za swoimi plecami Hampela. Pomimo ambitnej postawy na torze Bjerre nie daje rady starszemu z braci Gollobów i przyjeżdża na metę na czwartej pozycji. Przewaga Tarnowian wzrasta w tym momencie do dziesięciu punktów.

6. [71,38] CRUMP, Rickardsson, ANDERSEN, Hlib | 2:4 , 22:14 |
Komentarz: Niezagrożone prowadzenie Crumpa przez pełne cztery okrążenia. Początkowo za Australijczykiem jechał Hlib, który pomógł Rickardssonowi minąć Andersena. Duńczyk nie dał jednak za wygraną i na dystansie przemknął obok juniora gospodarzy. Dzięki zwycięstwu 2:4 wrocławianie odrabiają część strat.

7. [75,43] Tomasz Gollob, JAMROŻY, Rempała, CRUMP (d) | 4:2 , 26:16 |
Komentarz: Po raz wtóry po starcie na czołowych pozycjach znaleźli się zawodnicy WTS-u. Gollob mija na dystansie Jamrożego, a kolejny raz pech spotyka Crumpa, który zmierzając do mety po pewne trzy punkty notuje defekt motocykla. W ten oto sposób z 2:4 "zrobiło się" 4:2.

8. [74,78] Hlib, BJERRE, HAMPEL, Rickardsson | 3:3 , 29:19 |
Komentarz: Po dobrym starcie na czoło stawki wysunął się Bjerre, którego minął jednak na dystansie szybki tego dnia Hlib. Po fatalnym wyjściu spod taśmy długo jadący na czwartej pozycji Hampel zaczął doganiać wyraźnie słabnącego Rickardssona i ostatecznie go wyprzedził, dzięki czemu uratował dla zespołu remis. Warto dodać, iż Rickardsson jeździł tego dnia mocno osłabiony przebytą grypą żołądkową.

9. [72,68] BJERRE, Tomasz Gollob, ANDERSEN, Rempała | 2:4 , 31:23 |
Komentarz: Po rewelacyjnym starcie na prowadzeniu znalazła się para wrocławska. Gollob nie daje jednak za wygraną i pełne trzy okrążenia nęka atakami Andersena, który ostatecznie traci swoją drugą lokatę. Stara się jeszcze ją odzyskać, jednak Gollob mądrze broni się przed atakami Duńczyka. Kolejne 2:4 dla wrocławian i kolejne dwa punkty strat odrobione.

10. [72,70] Kołodziej, CRUMP, JAMROŻY, Jacek Gollob | 3:3 , 34:26 |
Komentarz: Znakomity atak Kołodzieja na pozycję Crumpa zakończony powodzeniem. Dobra postawa Ronniego Jamrożego, który przywozi za plecami mizernego Jacka Golloba, dzięki czemu ratuje dla zespołu biegowy remis.

11. [72,79] ANDERSEN, HAMPEL, Tomasz Gollob, Hlib | 1:5 , 35:31 |
Komentarz: Po starcie na pierwszym łuku zrobiło się bardzo ciasno. Z walki "na łokcie" lepiej wyszli żużlowcy WTS-u, którzy pognali po pewne pięć punktów.

12. [72,35] Rempała, Kołodziej, HAMPEL, JAMROŻY | 5:1 , 40:32 |
Komentarz: Kapitalny wyścig Kołodzieja! Młody tarnowianin jeszcze na drugim okrążeniu jechał na czwartej pozycji daleko za rywalami. Stopniowo dobrał się jednak do skóry wrocławianom, mijając kolejno Jamrożego i Hampela. Jako, że od startu do mety niezagrożenie prowadził Rempała, tarnowianie w pełni zrewanżowali się za porażkę z biegu jedenastego.

13. [71,69] Rickardsson, BJERRE, CRUMP, Rempała | 3:3 , 43:35 |
Komentarz: Świetna postawa Rickardssona, który rozdzielił wrocławską parę i zapobiegł porażce swojego zespołu w tym wyścigu. Do samej lini mety o jedno oczko dzielnie walczył Rempała, nie zdołał jednak wyprzedzić Crumpa.

14. [71,55] CRUMP, Rickardsson, Rempała, ANDERSEN | 3:3 , 46:38 |
Komentarz: Przekonujące zwycięstwo Crumpa. Na dystansie Rempała mija Andersena, dzięki czemu zapewnia swojemu zespołowi dwa punkty za wygranie całego spotkania.

15. [72,16] Tomasz Gollob, ANDERSEN, Kołodziej, BJERRE | 4:2 , 50:40 |
Komentarz: Kolejność ustaliła się zaraz po starcie. Dodać należy, iż przez pełne cztery okrążenia Kołodziej starał się minąć Andersena, co jednak tym razem się nie powiodło.

Najlepszy Czas Dnia - 70.67s |Janusz Kołodziej w V biegu|
Sędziował: Marek Wojaczek
Widzów: 15 tysięcy

Pomeczowe opinie i komentarze:

Drugi w tym sezonie wyjazdowy mecz WTS-u Wrocław miał odbyć się na tak powszechnie uchodzącym za bardzo niegościnny dla rywali torze tarnowskiej Unii. Pomimo niemałej odległości, jaka dzieli oba miasta dość szybko udaje nam się uzbierać pełen autokar kibiców - zapaleńców i około ósmej rano pełni nadziei wyruszamy w daleką trasę. Przed wyjazdem sen z powiek spędzały nam dwa czynniki - postawa naszego zespołu oraz zachowanie "osławionej" po tarnowsko - rzeszowskich derbach ochrony Hektor, o wyczynach której pisał niejeden portal.

Spotkanie wyjazdowe to dla kibiców powód do nieco większej mobilizacji aniżeli w przypadku meczu "domowego". Aby maksymalnie wspomóc naszych rajderów postanawiamy zorganizować efektowną oprawę widowiska licząc, iż doda ona naszym asom skrzydeł i poniesie ich ku wygranej. Zaopatrujemy się w bardzo podstawowy, jak do czasu tego meczu mnie się wydawało, zestaw serpentyn, kilkadziesiąt balonów w klubowych barwach oraz w kilkanaście sztuk ogni wrocławskich, które charakteryzują się dość interesującym efektem w postaci bardzo jasnego płomienia oraz wydzielania sporej ilości dymu. Ale naturalnie - są całkowicie bezpieczne!

Jak przystało na zorganizowaną oraz kulturalnie dopingującą grupę, nasz wyjazd kilka dni wcześniej zgłaszamy policji oraz władzom ŻSSA Unia Tarnów. Ot, standardowa procedura. Miejscowi "niebiescy" w eskorcie prowadzą nas od rogatek miasta po kasy biletowe Stadionu Miejskiego, na którym swoje mecze rozgrywa tarnowski zespół. Tutaj kończy się ich rola, a my zostajemy przekazani pod "opiekę" w/w Hektora.

Na dzień dobry podchodzi do nas dwóch miłych panów i z nieukrywanym uśmieszkiem na twarzy informują - "odpalicie race - 500 złotych grzywny, rzucicie serpentynę - 500 złotych grzywny". Początkowo mamy wątpliwości, czy policja nie pomyliła adresów i omyłkowo nie podrzuciła nas pod jakiś teatr lub operetkę, ale widząc maszty oświetleniowe stadionu, takową możliwość szybko wykluczamy. Jesteśmy także niemal w 100% pewni, iż opisywane w mediach wyczyny "panów w czerni" podczas meczu Unia Tarnów - Stal Rzeszów nie były dziełem bujnej fantazji autorów.

Cały czas trwania spotkania to dominacja w naszym sektorze ochroniarzy, z których połowa przypomina bardziej ZOMOwców, niż "sekiuritów". Wyraźną satysfakcję daje im wyrzucenie za bramy stadionu czterech wrocławskich kibiców za tak groźne, stadionowe przestępstwa jak rzucenie dwóch! serpentyn oraz odpalenie dwóch! ogni wrocławskich. Dodam, iż będąc kilkanaście dni wcześniej na minimalnie przegranym meczu w Toruniu wykonana została identyczna oprawa, co nie spotkało się z żadnym działaniem prewencyjnym wobec nas tak ze strony ochrony jak i policji. Może po prostu na Pomorzu potrafią się bawić oraz doceniają fakt przebycia przez kibiców przyjezdnych kilkuset kilometrów i chęci zaprezentowania się na stadionie z jak najlepszej strony. A może po prostu, jak wiele osób głośno żartowało, na obiekcie w Mościcach obowiązuje już niepolskie prawo, lecz pobliskiego, wschodniego sąsiada...

Nasi zawodnicy wstydu nam nie przynieśli, gdyż za takowy trudno uznać porażkę w stosunku 50:40 wliczając dwa defekty Jasona Crumpa, przez co straciliśmy co najmniej 4 - 5 punktów. Bardzo bojowo prezentował się Janusz Kołodziej, który niesiony dopingiem tysięcy miejscowych kibiców oraz połowy ochrony naszego sektora robił na torze rzeczy wręcz niestworzone. Klasę Janusza, będąc obiektywną publicznością, oklaskiwaliśmy i my, sadziliśmy jednak, iż panowie "sekiurici" na stadion przyszli do pracy, a nie dla darmowego widowiska. Szkoda, że zapomnieli zabrać z domów klubowych szalików, wtedy byłoby im jeszcze bardziej do twarzy.

Na sam koniec chciałem wspomnieć o "gościnności" samego klubu ŻSSA Unia Tarnów, do którego przed meczem wysłane zostało pismo o przyznanie wszystkim kibicom z Wrocławia, zważywszy na spore koszty samej podróży, biletów ulgowych. Nie jest to coś nadzwyczajnego w przypadku meczu wyjazdowego, gdyż do tej pory za każdym razem czynione były takie zabiegi i jak dotąd, nigdy nie spotkaliśmy się z odmową. Ba, wspomniany powyżej Toruń sprawił nam miłą niespodziankę i dodatkowo obniżył cenę najtańszych biletów, przez co każdy z nas mógł obejrzeć zawody już za 10 złotych, za co serdecznie dziękujemy i już w tym miejscu pozwolę sobie wykonać ukłon w stronę wszystkich klubów, które w ten sposób honorują przyjezdnych kibiców. Unii zabrakło tego gestu i na ulgę weszły tylko te osoby, którym należała się ona z urzędu (student, emeryt, rencista). Nie mamy o to żalu, w końcu utrzymanie takich gwiazd jak Tomasz Gollob czy Tony Rickardsson musi sporo kosztować. Pewno niemałe klubowe fundusze pożera także w pełni profesjonalnie działająca tarnowska ochrona. Więc tym bardziej żalu nie mamy...

Do czasu meczu Unii z WTS-em było mi żal "Jaskółek", iż w dość kontrowersyjny sposób odebrano im dwa ligowe punkty za mecz w Lesznie. Ale od dzisiaj już nie jest. Bo jak widać na ich własnym przykładzie, przepisy podobno są po to, aby ich przestrzegać. Mam więc nadzieję już nigdzie nie przeczytać wypowiedzi szefostwa tarnowskiego zespołu, jak to bardzo zostali pokrzywdzeni. Szkoda tylko, iż poprzez takie działania klub dość poważnie naraża swoich kibiców, którzy z chęcią wybraliby się na pojedynki swojego teamu do innych miast. Ciekawe, jaką oprawę przyjdzie im zaprezentować w Rzeszowie lub Wrocławiu... Oto pomeczowe komentarze (źródło: www.speedway.info.pl):

Tony Rickardsson (Unia Tarnów):
- Jestem bardzo szczęśliwy, że wygraliśmy. Myślę, że cała drużyna pojechała bardzo dobrze, to była ciężka praca całego zespołu. Z moich dziesięciu punktów również jestem bardzo zadowolony ponieważ nie czuję się dziś najlepiej.

Ronnie Jamroży (WTS Wrocław):
- Bardzo wyrównanie, zacięte spotkanie. Kilka biegów nam nie wyszło i potraciliśmy kilka punktów, także Jason miał dwa defekty. Myślę, że ogólnie jesteśmy zadowoleni, porażka nikła i mam nadzieję, że u nas bez problemu wywalczymy bonusa. Dziś mieliśmy troszkę pecha, niektóre biegi źle rozegraliśmy przez co potraciliśmy punkty na dystansie i chyba to było główną przyczyną porażki. Nie zapominajmy jednak, że Tarnów jest mistrzem Polski. Oni są tutaj u siebie bardzo dobrze spasowani i ciężko jest z nimi wygrać. Ze swojej postawy również jestem zadowolony. Trzy biegi mogę zaliczyć do bardzo udanych. W ostatnim swoim starcie troszkę się nie zrozumieliśmy z Jarkiem, który pojechał za wąsko, a ja nie mogłem się przez to rozpędzić i w rezultacie tego Janusz wyprzedził nas obydwu. Ogólnie było okey.

Kenneth Bjerre (WTS Wrocław):
- To było bardzo trudne spotkanie, jak każde tutaj w Tarnowie z resztą. Unia ma bardzo dobry skład, jeżdżą tu przecież zawodnicy z ścisłej światowej czołówki. Myślę, że pojechałem dobre zawodny i moje punkty przydały się drużynie. Dziewięć punktów to niezły wynik, szkoda tych dwóch zer, ale cóż. To były bardzo ciężkie zawody dlatego jestem zadowolony z mojej postawy.

Piotr Świderski (WTS Wrocław):
- Spotkanie bardzo ciekawe i widowiskowe. Gospodarze zrobili sporą przewagę na początku, dla nas to spotkanie ułożyło się troszeczkę pechowo, bo przecież Jason miał dwa defekty na punktowanych pozycjach. Trener szybko jednak reagował, desygnował rezerwy taktyczne i zaczęliśmy odrabiać straty. Niestety końcówka znów należała do gospodarzy. Tarnowianie tutaj u siebie są bardzo mocną drużyną, ale we Wrocławiu my również mamy ogromny atut w postaci naszego toru i postaramy się wygrać spotkanie większą ilością punktów. Będziemy robić wszystko aby jeden dodatkowy punkt zatrzymać u nas.

Marian Wardzała (trener gospodarzy):
- Przeciwnik naprawdę stawiał duże opory, my w połowie meczu troszeczkę się pogubiliśmy, bo tor był za mocno polany. Zawodnicy od razu przestali jechać, ale gdy tor obsechł już było lepiej, na pewno wyciągniemy wnioski z tego błędu. Dobra postawa prowadzących zawodników. Chory Rickardsson zdobył 10 punktów, Tomek Gollob i Janusz Kołodziej po dwanaście, Marcin również dołożył swoje. Martwi znowu słabsza postawa Jacka Golloba.

Stanisław Burza (Unia Tarnów):
- Mecz dosyć zacięty. Myślałem ze będzie łatwiej z Wrocławiem, bo jednak byliśmy na własnym torze. Wiadomo, że Atlas jest mocną drużyną, ale my jesteśmy jeszcze mocniejsi. Jeśli chodzi o moją postawę, to myślę, że mogło być lepiej, szkoda ze pojechałem tylko raz i nie miałem możliwości się pokazać.

Paweł Hlib (Unia Tarnów):
- Mecz do przodu, wygrana cieszy. Co do mojej postawy to mogło być lepiej, ale nie było najgorzej. Szkoda mi tych dwóch zer. Tarnowscy kibice są bardzo mili, sympatyczni i bardzo ich dużo.

<< Powrót

| Dziękuję | Regulamin | Wyróżnienia | Kontakt | Copyright © 2005 - 2013 Michał Madeła | Osób online: 1 | XHTML | CSS | RSS